Od kilku dni patrzę na turnieje pocket option i wciąż nie mogę zrozumieć, czy to bardziej kwestia szybkich decyzji, czy naprawdę da się tam jakoś utrzymać stabilność. Kilka razy wchodziłem tylko, żeby przetestować — na początku niby wszystko w porządku, ale potem zaczynasz się spieszyć i sam się łamiesz. Cholera, mam wrażenie, że w takich rzeczach ważniejsze jest nie trafiać każdej transakcji, tylko nie panikować po paru nieudanych.
Ciekawi mnie, jak kto do nich podchodzi: wchodzicie dla dreszczyku, czy według własnej strategii? I jeszcze nie rozumiem, czy ma sens pchać się do turnieju, jeśli handlujesz bez większej praktyki, czy lepiej najpierw wyrobić sobie rękę na zwykłych transakcjach. Na razie bardziej się gubię, niż rozumiem, ale temat mnie wciąga. Kto naprawdę próbował — jakie macie odczucia?
Ciekawi mnie, jak kto do nich podchodzi: wchodzicie dla dreszczyku, czy według własnej strategii? I jeszcze nie rozumiem, czy ma sens pchać się do turnieju, jeśli handlujesz bez większej praktyki, czy lepiej najpierw wyrobić sobie rękę na zwykłych transakcjach. Na razie bardziej się gubię, niż rozumiem, ale temat mnie wciąga. Kto naprawdę próbował — jakie macie odczucia?