Od trzech miesięcy poznaję Pocket Option i na razie najbardziej gubię się właśnie w wyborze podejścia. Na początku inwestowałem tylko według poziomów, potem dodałem formacje świecowe, ale czasami wychodzi tak, że sygnałów jest niby dużo, a sensownego wejścia prawie nie ma. Szczególnie widać to wieczorem, kiedy wykres zaczyna szarpać się i sam już nie rozumiem, gdzie kończy się analiza, a zaczyna po prostu chęć otwarcia transakcji.

Teraz postanowiłem trochę uprościć trading na Pocket Option: zostawiłem jeden instrument, obserwuję interwał 5-minutowy i zapisuję wszystkie wejścia w notatkach. Wyniki są na razie spokojniejsze, ale transakcji zrobiło się bardzo mało. Jak zwykle określacie, czy strategia jest odpowiednia na dany dzień, a kiedy lepiej w ogóle nie wchodzić na rynek? Czy warto dłużej obserwować jeden instrument, czy lepiej zmieniać go w zależności od sytuacji? Może za wcześnie próbuję komplikować schemat.