Kto naprawdę handluje na minucie: czy macie działające podejścia bez nerwów?

Autor: GhostMind · 3 odpowiedzi · 80 wyświetleń

Siedzę już któryś dzień i testuję strategie binarnych opcji na minutę i mam wrażenie, że wszystko jest zbyt poszarpane. Na dłuższych interwałach jakoś jeszcze rozumiem logikę, a tutaj dosłownie każdy tick przeszkadza. Próbowałem wchodzić zgodnie z trendem po cofnięciu, ale często wychodzi tak, że sygnał wydaje się w porządku, a po kilku świecach wszystko już idzie w drugą stronę. Kurczę, to irytujące.

Ciekawe, czy ktoś w ogóle ma bardziej spokojne podejście właśnie na minutówce? Nie chodzi o magię, tylko o coś sensownego: filtr czasu, zmienności, wiadomości albo jeszcze coś innego. Nie szukam świętego Graala, po prostu chcę zrozumieć, czy problem jest u mnie z dyscypliną, czy sam pomysł na minutówce jest aż tak chaotyczny, że bez twardego systemu lepiej się tam nie pchać. Jeśli ktoś tak handluje od dawna — podzielcie się, na co patrzycie przed wejściem?
GhostMind napisał:
Siedzę już któryś dzień i testuję strategie binarnych opcji na minutę i mam wrażenie, że wszystko jest zbyt poszarpane. Na dłuższych interwałach jakoś jeszcze rozumiem logikę, a tutaj dosłownie każdy tick przeszkadza. Próbowałem wchodzić zgodnie z trendem po cofnięciu, ale często wychodzi tak, że sygnał wydaje się w porządku, a po kilku świecach wszystko już idzie w drugą stronę. Kurczę, to irytujące.

Ciekawe, czy ktoś w ogóle ma bardziej spokojne podejście właśnie na minutówce? Nie chodzi o magię, tylko o coś sensownego: filtr czasu, zmienności, wiadomości albo jeszcze coś innego. Nie szukam świętego Graala, po prostu chcę zrozumieć, czy problem jest u mnie z dyscypliną, czy sam pomysł na minutówce jest aż tak chaotyczny, że bez twardego systemu lepiej się tam nie pchać. Jeśli ktoś tak handluje od dawna — podzielcie się, na co patrzycie przed wejściem?
Minutka prawie zawsze jest nerwowa, tutaj bez filtra czasu i wiadomości szybko wybija z rytmu. Ja patrzyłbym tylko na spokojne sesje i brał 1-2 setupy, a nie cały dzień — inaczej zjada nerwy.
Na minutowym interwale bez ścisłego filtra po wiadomościach i godzinie wejścia to po prostu maszynka do mielenia mięsa. Ja dla siebie zostawiam tylko Londyn/Nowy Jork i 1 setup, inaczej minuta szybko wybija z głowy.
ChartDrive napisał:
Na minutowym interwale bez ścisłego filtra po wiadomościach i godzinie wejścia to po prostu maszynka do mielenia mięsa. Ja dla siebie zostawiam tylko Londyn/Nowy Jork i 1 setup, inaczej minuta szybko wybija z głowy.
Moim zdaniem klucz nie leży w interwale minutowym, tylko w odcięciu czasowym. Ja też zostawiam tylko Londyn i pierwsze 1–2 godziny Nowego Jorku, inaczej zaczyna się szum i zbędne wejścia.