Zacząłem rozeznawać się, jak tradingować na pocket option, i zrozumiałem, że najbardziej gubię się nie w przyciskach, lecz w wyborze momentu wejścia. Obserwuję wykres na pięciominutowym interwale, czasami próbuję porównywać go z minutowym interwałem, ale ostatecznie sygnały się różnią. Na rachunku demonstracyjnym wydaje się, że radzę sobie spokojniej, ale kiedy otwieram transakcję za prawdziwe pieniądze, zaczynam się spieszyć i wchodzę tam, gdzie zgodnie z planem w ogóle nie powinienem był wchodzić.
Na razie staram się obserwować tylko kierunek ruchu i nie otwierać transakcji po gwałtownym skoku świecy. Zapisuję też powód każdego wejścia, choć czasami mi się nie chce i pomijam ten etap. Ciekawi mnie, jak zaczynaliście na Pocket Option: wybieraliście jeden interwał czy porównywaliście kilka? I co pomogło wam przestać klikać przycisk tylko z nudów? Może istnieje proste podejście dla początkujących, które naprawdę pozwala zachować samokontrolę, zamiast przeskakiwać między różnymi strategiami tradingowymi?
Na razie staram się obserwować tylko kierunek ruchu i nie otwierać transakcji po gwałtownym skoku świecy. Zapisuję też powód każdego wejścia, choć czasami mi się nie chce i pomijam ten etap. Ciekawi mnie, jak zaczynaliście na Pocket Option: wybieraliście jeden interwał czy porównywaliście kilka? I co pomogło wam przestać klikać przycisk tylko z nudów? Może istnieje proste podejście dla początkujących, które naprawdę pozwala zachować samokontrolę, zamiast przeskakiwać między różnymi strategiami tradingowymi?